Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mufinki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mufinki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 października 2013

Mufinki superczekoladowe

Trzecia odsłona mufinek. Tym razem w wersji czekoladowej. Ja zdecydowałem się na czekoladę gorzką (bo taką w wypiekach lubię najbardziej), ale każdy inny wybór będzie równie dobry – deserowa, mleczna, biała. Możecie spróbować także połączeń. Myślę, że całkiem niezłą kompozycją będzie mieszanka czekolady gorzkiej z białą (w równych proporcjach po 100 gramów). Czokoholicy na pewno spróbują kilku wariantów. Przepis pochodzi z książki Hilaire Walden Ciastka, ciasteczka i babeczki (wydawnictwo Elipsa).




wtorek, 8 października 2013

Mufinki limonkowe

Dziś kolej na mufinki limonkowe. Do ich przygotowania wykorzystałem sok i skórkę otartą z dwóch limonek. Babeczki wyszły lekko kwaśne i bardzo cytrusowe. Jeśli chcecie uzyskać mniej intensywny aromat i smak, użyjcie jednej limonki. Mufinki możecie przygotować także z wykorzystaniem cytryn (2 małe lub 1 duża) lub pomarańczy (1 średniej wielkości). Efekt będzie równie smaczny.





niedziela, 6 października 2013

Mufinki owsiane z bakaliami

Znów przyszła mi ochota na pieczenie mufinek. Dziś upiekłem trzecią porcję babeczek w ciągu kilku dni. Pierwsze były owsiane, później limonkowe, a następnie czekoladowe. I w takiej kolejności zaprezentowane zostaną na blogu. Mufinki owsiane powstały na bazie mąki pszennej i owsianej, ale jeśli macie ochotę użyć płatków owsianych, to śmiało dodajcie 2 łyżki. Z bakalii wybrałem suszone morele i migdały, ale w tym przypadku również możecie poeksperymentować. Koniecznie dodajcie anyżu, który nada mufinkom niezwykłego aromatu i smaku.  



poniedziałek, 30 lipca 2012

Mufinki brzoskwiniowe


Tegoroczne lato charakteryzuje się wyjątkową nieregularnością. I nie chodzi mi tu o pogodę, lecz o zamieszczanie przeze mnie wpisów na blogu (co jest jednoznaczne z odpowiednio częstym wypiekaniem). Kolejna przerwa spowodowana była wakacyjnym wyjazdem (a jakże!). Tym razem wakacje spędziłem w prawdziwie polskich klimatach. Nie, nie poleciałem do Sharm el-Sheik ani do Hurghady. Pisząc polskie klimaty mam na myśli nasze krajowe (tzn. mieszczące się w obrębie polskich granic) kurorty. A konkretnie to kurort sopocki. Było miło i udało mi się odpocząć. Od upałów także.
     Pisząc tego posta zorientowałem się, że chyba miałem urodziny. To znaczy mój blog miał. [grzebię w kalendarium] Zgadza się. Dobrze mi się wydawało. No i przegapiłem. A to przecież jeszcze ten wiek (pierwsze urodziny), do którego można się otwarcie przyznać. Trudno. Za rok będę świętował dwa razy. Upiekę tort dwa torty i zdmuchnę świeczki. Jedyne, co nawiązuje do urodzin bloga, to przepis. Rok temu, jako pierworodne, pojawiły się mufinki morelowe, dziś prezentuję mufinki brzoskwiniowe. I niech to podobieństwo będzie swoistą formą uczczenia mojej rocznicy. Gdybym w przyszłym roku jednak znowu przegapił urodziny, to przypomnijcie mi proszę. Upiekę wtedy z nektarynkami.  

wtorek, 28 lutego 2012

Mufinki cytrynowe z kruszonką

Po tartaletkowych wypiekach przyszedł czas na mufinki. Tym razem w wersji cytrynowej. Inspiracją był przepis Nigelli na mufinki cytrynowo-malinowe zawarty w książce "Jak być domową boginią. Wypieki i przysmaki kojące duszę". Domową boginią nigdy nie zostanę, ale mam nadzieję, że moje wypieki jeszcze nieraz okażą się przysmakami. Moja wersja mufinek wzbogacona została o cytrynowo-migdałową kruszonkę (kosztem malin, których akurat nie miałem pod ręką). Nie wiem, czy była to zmiana na dobre. Przekonam się, gdy następnym razem zrezygnuję z eksperymentowania i pozostanę wierny przepisowi – o czym z pewnością doniosę na blogu. Dodam tylko, że mufinki te najlepiej smakują na śniadanie. Jadłem je o różnych porach dnia i nocy i stwierdzam, że w wersji śniadaniowej sprawdziły się najlepiej. Ale o tym musicie przekonać się sami.

poniedziałek, 28 listopada 2011

Mufinki pełne słońca

Ponieważ za oknem coraz zimniej i coraz ciemniej, postanowiłem wyczarować w kuchni odrobinę słońca. W ten sposób zagościły dziś u mnie złote kopczyki piasku – mufinki mocno pomarańczowe, żółciutkie i bardzo aromatyczne. Za sprawą kaszki kukurydzianej nadałem mufinkom weneckiego charakteru. Efekt rewelacyjny i, jak na koniec listopada, bardzo wakacyjny.

sobota, 17 września 2011

Mufinki imbirowe z gruszkami

Połączenie imbiru z gruszką poznałem w jednej z praskich czekoladziarni – Choco Cafe (bez wątpienia najlepszy lokal, jaki odwiedziłem w czeskiej stolicy; miejsce intensywnie pachnące czekoladą, które zachwyci każdego czokoholika). Zaryzykowałem i gruszkowo-imbirowe połączenie postanowiłem zastosować w mufinkach. Intuicja mnie nie zawiodła. Babeczki wyszły rewelacyjne. Pachnące i bardzo delikatne (ciasto uzyskało delikatność dzięki dodatkowi jogurtu naturalnego) z puszną kruszonką na wierzchu. Wspaniale sprawdzają się zarówno na śniadanie, jak i do popołudniowej herbatki. Późnym wieczorem też smakują wybornie :)

środa, 14 września 2011

Mufinki czekoladowe z malinami

Kiedy przychodzi mi ochota na słodki wypiek, a nie chce mi się wychodzić na zakupy, zabieram się za przygotowanie mufinek. Zawsze bowiem znajdzie się pod ręką kilka produktów, z których można przyrządzić małe babeczki. Mąką, cukier, jajka – tego nigdy nie brakuje w mojej kuchni. Do tego odrobina masła lub oleju, mleka, jogurtu, maślanki, trochę owoców, z czekoladą lub bez... Wymieniać można w nieskończoność. Ograniczeniem jest tylko nasza wyobraźnia. Problem pojawia się natomiast w momencie, kiedy chcę spisać przepis. Czego to ja dokładnie użyłem? Tym razem się udało (nie zawsze jednak tak bywa :)).

poniedziałek, 25 lipca 2011

Mufinki czekoladowo-jagodowe

Jagody są owocami, które w połączeniu z gorzką czekoladą smakują wybornie. Mufinki, na które przepis znajdziecie poniżej, są tego najlepszym przykładem. Można podawać je ciepłe lub zimne. W każdej postaci są niezwykle aromatyczne i swym zapachem wypełniają cały dom. Piekąc je sprawicie przyjemność nie tylko sobie...

wtorek, 19 lipca 2011

Mufinki morelowe białą czekoladą muśnięte

Na powitanie morele pachnące latem. Możemy cieszyć się nimi bardzo krótko, właśnie teraz. Korzystajmy więc do woli. Poniżej przepis na mufiny, w których świeżość moreli kontrastuje ze słodyczą białej czekolady. Idealne na leniwe popołudnie.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...