Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 grudnia 2012

Rogale z makiem


11 listopada dawno już minął i po kolejnego rogala świętomarcińskiego z pewnością sięgnę dopiero w przyszłym roku. Po kupnego oczywiście, bo szczerze wątpię, aby moje możliwości pozwoliły mi osiągnąć efekt choć trochę zbliżony do oryginału. Czekając na kolejny wysyp poznańskich rogali, chętnie będę sięgał po poniższy przepis. Wprawdzie wymaga trochę czasu, ale warto. Zwłaszcza, że przygotowanie masy makowej, które przy tradycyjnych przepisach makowych jest niezwykle czaso- i pracochłonne, w tym przepisie jest banalnie proste. Nie, nie polega na otwarciu opakowania z gotową masą (choć tego sposobu absolutnie nie potępiam), lecz na wykorzystaniu blendera. Zamiast maszynki do mielenia, której po prostu nie posiadam, zdecydowałem się na użycie blendera. Sparzony mak zmiksowałem. Działa! I niezwykle mnie cieszy, że idąc na skróty, osiągnąłem pożądany efekt.

niedziela, 23 września 2012

Strucla drożdżowa z jabłkami


Dziś pierwszy dzień kalendarzowej jesieni. Czas szykować ciepłe swetry, kalosze, parasole i cynamon. Na powitanie jesieni proponuję struclę drożdżową z jabłkami i solidną porcją cynamonu właśnie. Przepis, mimo pozorów, jest bardzo łatwy. Ciasto drożdżowe nie wymaga ani długiego wyrabiania, ani wyrastania. Raz, dwa, trzy i gotowe. Nadzienie każdy może przyrządzić na własny sposób, dodając do jabłek ulubione bakalie – rodzynki, orzechy, żurawinę... Ja dodałem daktyle i odrobinę suszonej skórki pomarańczowej. Gotową strucle można polać lukrem lub syropem klonowym, posypać cukrem pudrem lub pozostawić bez niczego. Możliwości jest bez liku. Jeśli znudzi wam się ciasto w tej postaci, to możecie struclę przed pieczeniem pokroić na grube plastry, ułożyć je jeden obok drugiego i upiec jako małe drożdżówki.

niedziela, 1 stycznia 2012

Rogaliki drożdżowe

Tym razem na blogu gości wypiek klasyczny – rogaliki drożdżowe. Ciasteczka bardzo łatwe w przygotowaniu, bardzo smaczne i zachwycające swą prostotą. Często pojawiały się w moim domu, gdy byłem małym dzieckiem. Mama wyciągała wielką, drewnianą stolnicę, która szybko zapełniała się małymi ciasteczkami. A w domu roznosił się zapach pieczonego drożdżowego ciasta. Nie muszę chyba dodawać, że rogaliki bardzo szybko znikały (i to zanim zdążyły ostygnąć). Dziś sam chętnie piekę rogale. Nadziewam dżemem, powidłami, czekoladą, owocami. Polewam lukrem lub czekoladą. Za każdym razem można przygotować je w inny sposób. I dlatego nigdy się nie nudzą.

poniedziałek, 12 września 2011

Ciasto śliwkowe niedzielą pachnące

Sezon na śliwki i jabłka trwa. Na straganach wybierać możemy spośród wielu odmian tych owoców (choć nie wiedzieć czemu na wrocławskich straganach niemal wszystkie śliwki, nawet te wielkie i okrągłe, podpisywane są jako węgierki). Dziś proponuję śliwki na półfrancuskim cieście drożdżowym. Ciasto jest niestety trochę pracochłonne, ale efekt zdecydowanie wart pracy włożonej w jego przygotowanie. Gotowe ciasto francuskie możemy kupić niemal w każdym sklepie, półfrancuskiego drożdżowego raczej w żadnym nie dostaniemy. Dlatego wszystkich, którzy dysponują odrobiną wolnego czasu zachęcam do zmierzenia się z tym ciastem. Wypiek wyszedł bowiem rewelacyjny – środek ciasta bardziej drożdżowy, brzegi zaś chrupiące i bardziej francuskie. Całość szybko znikała z talerza...

sobota, 13 sierpnia 2011

Gofry drożdżowe

Gofrów słodki ciąg dalszy. Tym razem w wersji drożdżowej, a w zasadzie drożdżowo-serduszkowej. Drożdżowa miłość. Moja do gofrów nieustannie trwa. Jestem tak wielkim miłośnikiem gofrów, że nie mogę się od nich oderwać i zawsze zjadam za dużo. Wczoraj zjadłem za dużo. Następnym razem też zjem za dużo...

sobota, 6 sierpnia 2011

Ciasto dyniowe

Kilka lat temu zrodziła się we mnie silna niechęć do dyni. Niczym konkretnym nieuzasadniona. Po prostu nie zasmakowało mi danie przyrządzane z tej rośliny. Pamiętam do dziś – gotowana dynia polana tartą bułką z masłem. Smak tej potrawy, delikatnie mówiąc, nie był zachwycający. I tak oto dynia przekreślona została w mojej kuchni na bardzo długo. Aż do dziś. Piękny okaz dyni przezwyciężył moją niechęć i natchnął do eksperymentowania. Tak oto powstało ciasto – lekkie, wilgotne i niezwykle delikatne. Trochę jesienne  tak dla odmiany.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...