Znów przyszła mi ochota na tartaletki. W najbliższym czasie na blogu będą więc gościć różne warianty tego wypieku. Pierwsza wersja to tartaletki z gruszkami obficie polane toffi. Przepis prosty i niewymagający wiele czasu, a do tego z bardzo udanym efektem końcowym. Połączenie gruszek z toffi okazało się wyśmienite. Toffi zrobiłem bardzo gęste (po zastygnięciu zrobiła się na nim chrupiąca skorupka). Jeśli chcecie zrobić ciągnące się toffi, dodajcie pod koniec gotowania 1 lub 2 łyżki ciepłego mleka. I pamiętajcie, by nie popełnić błędu, którego ja się dopuściłem – nie oblizujcie łyżki z ciepłym toffi (nawet jeśli wydaje się wam, że już nie jest gorące)! Ja się poparzyłem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruszki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 12 lutego 2012
sobota, 17 września 2011
Mufinki imbirowe z gruszkami
Połączenie imbiru z gruszką poznałem w jednej z praskich czekoladziarni – Choco Cafe (bez wątpienia najlepszy lokal, jaki odwiedziłem w czeskiej stolicy; miejsce intensywnie pachnące czekoladą, które zachwyci każdego czokoholika). Zaryzykowałem i gruszkowo-imbirowe połączenie postanowiłem zastosować w mufinkach. Intuicja mnie nie zawiodła. Babeczki wyszły rewelacyjne. Pachnące i bardzo delikatne (ciasto uzyskało delikatność dzięki dodatkowi jogurtu naturalnego) z puszną kruszonką na wierzchu. Wspaniale sprawdzają się zarówno na śniadanie, jak i do popołudniowej herbatki. Późnym wieczorem też smakują wybornie :)sobota, 20 sierpnia 2011
Karmelizowana gruszka na białej chmurce
Dziś coś dla fanów zupy "nic", która ostatnio odeszła trochę w zapomnienie. Rozłożyłem to słodkie danie niemalże na czynniki pierwsze i poskładałem na nowo, nadając mu nową formę. Głównym składnikiem deseru została karmelizowana gruszka, która spoczęła na "niczym". Miłośnicy tradycji powinni być zadowoleni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
